Nie tylko Tatuś – Kyrios

przez | 25 maja, 2021
Dzisiaj na początku Mszy Świętej ponownie przeżyłem chwilę niepokoju. Złożyłem ręce do modlitwy, ale rozejrzałem się ukradkiem, czy ktoś na mnie patrzy…

Kiedyś, w czasie pewnej Eucharystii, zadałem sobie pytanie: „Jeżeli Bóg istnieje, jeżeli jest tutaj, jeżeli jest nie tylko Tatusiem, ale Kyriosem, Panem, to czy nie powinienem podczas Mszy stać w postawie modlitewnej, ze złożonymi rękoma – w geście szacunku i poddania?” Od tamtego dnia trzymam ręce złożone przez całą Mszę Świętą, z wyjątkiem czasu modlitwy „Ojcze nasz”. I od tej pory na każdej Eucharystii przeżywam chwile niepokoju i zmagania, powraca do mnie natrętna myśl: „Zachowujesz się jak świętoszek, ludzie patrzą na ciebie, jesteś śmieszny…”

Za każdym razem jest to pole walki: składam dłonie w geście modlitwy, robię to ze względu na obecność Pana, a nie „ze względów ludzkich”, i trwam… To może być dla innych śmieszne, ale na pewno nie stanowi powodu do zgorszenia, nie muszę z tej postawy rezygnować. Ona stała się dla mnie stałym przypomnieniem Bożej obecności w czasie Mszy Świętej, pozwala mi pełniej uczestniczyć w Eucharystii i lepiej ją rozumieć.

Dzięki niech będą Bogu za tę pomoc przez zewnętrzne znaki.

Ryszard

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.