„Przedziwny Doradca”

przez | 25 maja, 2021

Któregoś październikowego poranka, nie wiadomo czemu, obudziłam się ponad godzinę wcześniej niż zwykle. Rozpoczynał się piękny jesienny dzień. Stwierdziłam, że jest to idealny czas na Namiot Spotkania. W czasie modlitwy poczułam się odpowiedzialna za spisanie tego, co Pan Bóg mi dał podczas niedawnych rekolekcji na Górze Św. Anny w 2013 r. Otrzymałam wiele, widzę to.

Jedyny Pan

W pierwszym dniu rekolekcji modliłam się do św. Anny: „Babciu Aniu, proszę Cię, zaopiekuj się mną, bo ja właściwie nie miałam babci. Ty dobrze wiesz, dlaczego kontakty z moją Mamą muszą tak boleć…”.

Jak się okazało, mieszkałam w pokoju z dziewczyną, z którą wiele mnie łączy: relacje z mamą, sprawy rodzinne, etap w życiu. Grupa dzielenia zawsze jest czymś cennym, ale ten „duet dzielenia” był czymś wyjątkowym, Pan Bóg wyjaśnił mi przez to parę spraw i podsunął kilka rozwiązań.

Któregoś dnia po Eucharystii długo nie mogłam podnieść się z klęczek. Usłyszałam w sobie proste, ale piękne słowa zapewniające o tym, że nikt nie ma nade mną władzy, że Jezus jest moim jedynym Panem. Niby to wszystko wiedziałam, ale to nie było to samo – chciałam śmiać się, klaskać, czułam się lżejsza o 20 kg! W tym dniu zaczął się dla mnie nowy etap wolności i bliskości z Panem Jezusem.

Przypadki”

Pod koniec rekolekcji poszłam na rozmowę z o. Piotrem Dąbkiem OFMConv i prosiłam o wyjaśnienie dwóch spraw. W pewnym momencie Ojciec powiedział: „Wiesz, to jest tak, jakby zadzwoniła do ciebie twoja Mama i powiedziała, że zaprasza cię na obiad, a ty byś podziękowała, bo tym razem cię nie będzie. I jest OK”. Byłam pod wrażeniem – żadna ze spraw, o których rozmawialiśmy, nie dotyczyła Mamy, a właśnie wczoraj odbyła się identyczna rozmowa… Tym sposobem Pan Bóg nie tylko upewnił mnie, że jestem na dobrej drodze w trudnych relacjach z Mamą, ale odciął drogę wszelkim oskarżeniom Złego.

Po powrocie do Krakowa zamierzałyśmy pójść na spacer ze znajomą poznaną na Górze Św. Anny. Ale zanim to się stało, „przypadkowo” spotykałyśmy się na ul. Szczepańskiej, choć obie planowałyśmy inną trasę. Potem były kolejne „przypadki” i rozmowy ważne dla obu z nas.

Podczas jednej z konferencji rekolekcyjnych o. Przemysław Plata OSA rozwijał fragment z Księgi Izajasza (Iz 9,5):

Albowiem Dziecię nam się narodziło,

Syn został nam dany,

na Jego barkach spoczęła władza.

Nazwano Go imieniem:

Przedziwny Doradca, Bóg Mocny,

Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju.

Właśnie, Przedziwny Doradca, Bóg Mocny. Bardzo dziękuję Panu Bogu za Jego troskę Ojca, za to, że podsuwa mi rady przez ludzi i zdarzenia. Chwała Mu za to!

Magdalena

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.