Smutek czyli ostrzeżenie

przez | 25 maja, 2021

Był czas, kiedy moim życiem rządziły uczucia, te złe. Dominowały zniechęcenie i depresja. I to był powód częstego ranienia innych ludzi, szczególnie moich bliskich. Specjalizowałem się w terroryzowaniu otoczenia tzw. cichymi dniami. Tak było do dnia, kiedy dotarło do mnie, że owocem działania Ducha Świętego jest radość. Odwołałem się do pomocy, którą każdy z nas posiada na mocy sakramentu bierzmowania, do darów Ducha Świętego: mądrości, rozumu, rady. I zadałem sobie pytanie: Dlaczego nie ma we mnie radości, skoro jest ona owocem Ducha, z czego wynika mój smutek?

Rachunek sumienia odsłonił wiele tajemnic. Lenistwo – ktoś prosił mnie o pomoc, a ja chciałem odpocząć. Priorytety – zaczynało się uwielbienie, a ja chciałem dokończyć oglądanie filmu. Egoizm – ktoś bliski chciał ze mną spędzić czas, a ja miałem inne plany. Duch Święty nie mógł się w tej sytuacji przebić ze swoimi owocami. Rachunek sumienia i spowiedź okazały się tu bardzo dobrymi lekarstwami. Od tej pory traktuję przygnębienie jak ostrzegawczą lampkę: „Uwaga! Przyjrzyj się dokładniej swojemu sumieniu”. Lampkę bardzo przydatną, ale tylko na chwilę, nie na stałe. Bo na stałe jest już we mnie radość, owoc działania Ducha Świętego.

Niech będą dzięki Ojcu, który tak stworzył świat, że wszystko w nim ma sens i pomaga nam w codziennej drodze. Nawet ponury nastrój, bo on tak jak ból lub chłód ostrzega nas, że dzieje się coś niedobrego. Niech będą dzięki Ojcu za sakrament bierzmowania i dary Ducha Świętego, które pozwalają nam dostrzec i zrozumieć naukę płynącą z dzieł Ojca oraz wytrwać w pielgrzymowaniu do Jego Domu.

Ryszard

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.